napisz na adres: admin@e-kot.pl    PORTAL O ZDROWIU - zapraszamy
goP.I.P. Webdesign auf Usedom
Start - kot - koty arrow Skrót arrow Nadzieja dla uczulonych kociarzy
04.09.2010.

Nadzieja dla uczulonych kociarzy PDF Drukuj Email
Mała firma biotechnologiczna z Kalifornii oznajmiła, iż jest gotowa objawić światu Świętego Graala wartego 35 miliardy dolarów dla rynku zwierząt domowych. To kot, który nie powoduje uczuleń. Swój projekt Allerca ogłosiła w październiku 2004 r. Od tego czasu otrzymała kwestionariusze od ludzi z 85 krajów. Pragną oni kota, którego gruczoły nie będą produkowały białka odpowiedzialnego za większość kocich alergii u ludzi. Pierwsze hipoalergiczne koty odebrać będzie można na początku przyszłego roku.







Dziś zamawiane trafią do rąk Amerykanów za 12-15 miesięcy, a do Europejczyków – za 15-18 miesięcy. Koszt takiego zwierzęcia to 4000 dolarów.

Allerca nie sprzedaje jednak swojego „produktu” każdemu. Za pomocą specjalnych testów sprawdza motywacje potencjalnych nabywców – zupełnie, jak gdyby mieli adoptować dziecko. Na przykład – czy ukarzą kotka, jeśli zrobi siusiu na podłogę lub podrapie mebel? Firma bada też całe rodziny i ich domy (dywany, zasłony) pod kątem alergii i alergenów.

- Kupujesz nie tylko kota. To środek medyczny, który zastępuje szczepionki i tabletki – podkreśla Megan Young, dyrektor zarządzająca w Allerca. - Jednocześnie jest to żywe zwierzę, dlatego w pierwszej kolejności zależy nam na jego dobrym samopoczuciu. To nie jakaś drogocenna torebka, którą można odstawić na półkę, jeśli się nie spodoba.
W USA i w Europie koty są najpopularniejszymi zwierzętami domowymi – szacuje się, że w samych Stanach jest ich około 30 milionów - a alergie na nie są jednymi z najczęstszych, jakie występują u ludzi. To połączenie zamieniło wiele domów w zarzewia kichających i drażliwych konfliktów, w których narzeczony jest uczulony na pieszczocha swojej ukochanej, a teściowa nie pojawia się na uroczystym obiedzie, bo będzie tam przecież Puszek.

Jeśli koci właściciele wydają w skali roku nawet tysiące dolarów na szczepionki odczulające, leki antyhistaminowe i specjalne filtry powietrza – 4000 za koegzystencję bez kichania może się wydać kwotą do przyjęcia.

- Może to dziwnie zabrzmi, ale uważamy, że cena jest tego warta, bo pozwoli oszczędzić pieniądze i ból związany ze wszystkimi problemami medycznymi i emocjonalnymi – mówi Christopher Cullen z Nowego Jorku. Nasilające się alergie jego dziewczyny spowodowały, że w tym tygodniu zaczęli oni szukać nowego właściciela dla swojego ukochanego kota, Cimbi, który – jak mówi Cullen - zyskał "pewien internetowy rozgłos" jako gwiazda założonej specjalnie dla niego strony harlemfur.com.

Cullen i jego dziewczyna, Cheryl Burley, przegrali dwuletnią bitwę o wypracowanie możliwych warunków współistnienia z Cimbi, ponieważ Cheryl - zdolna do olbrzymich poświęceń miłośniczka kotów - od dzieciństwa jest na nie uczulona. Na stronie internetowej można zobaczyć Christophera kąpiącego Cimbi - by zmniejszyć ładunek jej alergenów; albo prowadzącego Cimbi na smyczy po parku przez cały dzień, aby dać swojej dziewczynie i jej alergii na zwierzaka chwilę oddechu.

Para ta nigdy nie położyła w domu dywanu. Zainstalowali też filtry i nieustannie odkurzają. (…) - Hipoalergiczny kot byłby dla nas idealnym rozwiązaniem. Jestem zdecydowana mieć kota – mówi Cheryl.
Zdaniem dr Sheldona Spectora, profesora medycyny klinicznej na University of California w Los Angeles, który badał koty, ta koncepcja zdaje się sprawdzać. Przeprowadzono eksperyment, w którym dziesięciu poważnie uczulonych na koty ochotników kontaktowało się z tymi zwierzętami. W kontakcie z kotami Allerca nie reagowali oni tak jak zwykle, choć przy pozostałych ich alergie objawiały się normalnie. - To nie jest badanie rozstrzygające, jednak taki ciekawy i intrygujący koncept faktycznie może ludziom pomóc – ocenia Spector.

Na razie jednak nie poleca kupować tych kotów, ponieważ „4000 dolarów wydają się masą pieniędzy”, a wciąż istnieje ryzyko, że niektórzy mogliby w jakimś stopniu reagować nawet na białka niezbyt powszechnie obecne w kocich organizmach.

Większość ludzkich alergii na koty powoduje Fel d1 - cząsteczka, którą już zsekwencjonowano, a odpowiedzialny za jej produkcję gen poznano w ostatniej dekadzie. Na początku naukowcy z firmy Allerca poszukiwali metody jego wyłączenia lub uszkodzenia. Jednak podczas sprawdzania, czy gen udało się skutecznie wyciszyć, eksperci przypadkowo odkryli, że bardzo mała liczba kotów ma gen zmutowany, który odpowiada za produkcję zmodyfikowanego białka - o wiele mniej alergennego.

Wtedy to badania wzięły całkiem nowy kurs. Allerca przebadała tysiące kotów, aby wyodrębnić populację tych ze zmienionym genem. Później rozpoczęto ich hodowlę. Ponieważ zmutowany gen jest dominujący, koty z hodowli można krzyżować z kotami normalnymi, uzyskując hipoalergiczne potomstwo.

Przez kilka ostatnich miesięcy Allerca intensywnie rozmnażała niewielką pulę hipoalergicznych kotów. Miejsca ich lęgu nie wolno odwiedzać, jest ono "ściśle tajne" – zaznacza Megan Young.

Każdy kociak Allerca w wieku od 10 do12 tygodni przechodzi sterylizację. Dopiero potem trafia do nowych właścicieli. Firma przekonuje, że ma to służyć kontroli ich populacji. Jednak wszystkie jej koty noszą dominujące geny hipoalergiczne, teoretycznie więc mogłyby spłodzić kolejne hipoalergiczne koty. (…)

Firma upiera się też przy starannych badaniach wszystkich potencjalnych właścicieli i ich rodzin, ponieważ wciąż koty mogą być nie dość bezpieczne dla ludzi z najpoważniejszymi formami uczulenia, np. dla osób, które trafiły do szpitala po reakcjach anafilaktycznych. Mogą one bowiem reagować również na białko zmodyfikowane.

Na pięć tygodni przed kotem Allerca do domu dostarczany jest zestaw do badań alergicznych opracowany przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków - FDA. Badaniu muszą się poddać wszyscy członkowie rodziny. Kolejny obowiązkowy test pozwala wykrywać w domu obecność innych alergenów. - Nie chcemy, żebyście obwiniali nasze koty, kiedy tak naprawdę szkodzi wam pleśń lub któraś z roślin – mówi Young.


 


   

Ratunek dla uczulonych na kocią sierść

Jest nadzieja dla uczulonych na kocią sierść - jedna z duńskich firm farmaceutycznych zapowiada produkcję skutecznego lekarstwa dla osób cierpiących z powodu tej dolegliwości.

Jak poinformował Henrik Jacoby, dyrektor działu badawczego firmy, lekarstwo to w postaci tabletek trafi na rynek już niedługo.

- Jesteśmy poważnie zaawansowani w pracy nad nim - powiedział Jacoby. Oświadczył też, że naukowcom zatrudnionym przez koncern udało się precyzyjnie określić alergen zawarty w kociej sierści i wywołujący u wielu osób reakcję uczuleniową. Reakcja taka, najczęściej np. w postaci kataru czy łzawienia oczu, jest kłopotliwa, lecz nie jest sama w sobie chorobą zagrażającą zdrowiu. Zdarzają się oczywiście przypadki reakcji dużo ostrzejszych i nowe lekarstwo też ma przed nimi chronić.

Przygotowywany do produkcji środek odczulający ma być też skuteczny w przypadku, dużo rzadszego, uczulenia na sierść psów.

Źródło: PAP, msu

....................................................................................................................

Z kotem w podróży do Angli - paszport
Wskazówki dotyczące podróży i koniecznych badań, szczepień oraz dokumentów.

Przygotowania do wyjazdu ze swoim pupilem musicie rozpocząć u weterynarza. Tam zwierzę otrzyma serię szczepionek oraz chip, czyli wszczepiany pod skórę indentyfikator. Przed podróżą do Anglii trzeba będzie też zrobić ulubieńcowi badania krwi, potwierdzające skuteczność szczepionki na wściekliznę. Wyniki tego badania należy przesłać do specjalnego, zatwierdzonego przez Unię Europejską laboratorium w Puławach.

Wynik powinnien być odesłany do waszego weterynarza w ciągu 14 dni. Po pomyślnym badaniu krwi lekarz będzie mógł wypełnić paszport dla waszego czworonoga, robiąc adnotacje co do wszystkich szczepionek, badania krwi i chipu. Dokument taki ważny jest przez rok - czas ważności szczepionek.

Następny krok to rozpatrzenie sposobu transportu. Jeśli chcecie skrócić czas podróży zwierzęcia, możecie zdecydować się na przewóz samolotem. Z popularnych w Polsce linii lotniczych Easy Jet oraz Wizz Air nie wyrażają zgody na przewóz zwierząt z wykluczeniem psów przewodników.

Airpolinia może wydać zgodę na taki transport jeśli zwierzę ma do 5 kilogramów. Wtedy będzie ono podróżowało z wami w kabinie pasażerskiej. Najlepiej skontaktować się bezpośrednio z liniami lotniczymi i zapytać o szczegóły.

Istnieją także specjalni przewoźnicy, w Polsce to AES Cargo/Move One (WAW), którzy za odpowiednią opłatą przewiozą wasze zwierzę samolotem z Warszawy do UK. Można się z tą firmą skontaktować e-mailem - moving@moveone.info, lub też telefonicznie pod numerem +48 22 816-2005.
Kolejną opcją jest przewóz kota pociągiem. W takim wypadku będziecie musieli zapłacić za wasze zwierzę 50% ceny normalnego biletu oraz, już będąc w podróży, poprosić o zgodę współpasażerów z przedziału.

Warunki przewozu zwierząt w autokarze są różne dla różnych firm. Najprościej jest zadzwonić do przewoźnika obsługującego dana trasę i zapytać o zgodę.
Kiedy już zrobicie wszystkie badania, szczepienia, wyposażycie wasze zwierzę w chip, otrzymacie dla niego paszport i zdecydujecie się na środek transportu, trzeba będzie przemyśleć środki ostrożności, jak np. zakup specjalnej klatki, kagańca, smyczy czy też rozpatrzyć możliwość podania zwierzęciu środków uspokajających, które pomogą mu przebyć tę podróż w spokoju i bez większych problemów. Tę ostatnią decyzję powinniście podjąć po konsultacji z weterynarzem.

Jednak zanim przywieziecie swojego pupila na ziemie królowej, muszę was ostrzec przed ważnymi i nieuniknionymi sprawami.

Koszty utrzymania zwierzęcia w Anglii są bardzo wysokie. Wyżywienie dla kota, jeśli wasz ulubieniec jest nieco wybredny, wynoszą od 20p do 1 funta dziennie. Do tego doliczcie specjalny piasek do kuwety dla kota - około 1.30 funta (choś teraz to juz nie tak drogo przy tym kursie).

Wizyty u weterynarza są również bardzo kosztowne. Podstawowe szczepienia i stawki za wizytę wahają się między 40-60 funtów. Każde dodatkowe badanie to od 20 do nawet 150 funtów (np. badanie krwi kota to 120 funtów).

Zastanówcie się również, czy będziecie mieli dość czasu dla swojego pupila. Czy będzie on sam w domu podczas gdy wy pójdziecie do pracy? Czy wasi współlokatorzy zgodzą się na czasem nieprzyjemny zapach i drobne wypadki jakie towarzyszyć niewątpliwie będą temu małemu lokatorowi?

Jeśli rozpatrzycie wszystkie za i przeciw i postanowicie zabrać wasze zwierzę ze sobą, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć wam miłej podróży!


źródło: www.polska-anglia.co.uk

--------------------------------------------------------------------------------------------

PAMIĘTAJ

W każdą niedzielę, między 14 a 17:30 zapraszam przed telewizory do oglądania
nowego programu TVN - Studio Złote Tarasy.

Studio Złote Tarasy to program rozrywkowo - informacyjny, który ma za
zadanie dostarczać inteligentnej rozrywki, którą gwarantują doskonałe
nazwiska prowadzących: 
Ewa Drzyzga, Mateusz Kirstein, Martyna Wojciechowska, Marcin Sawicki.

Z przyjemnością informujemy, że stałym gościem programu jest nasza autorka -
dr Dorota Sumińska, która prowadzi kącik weterynaryjny.
To kolejny dowód uznania dla Pani doktor, która jest autorką 4 książek
wydanych naszym nakładem: Szczęśliwy Pies, Szczęśliwy Kot, Do sera przytul
psa, Trudne tematy.

Zapraszamy więc do oglądania programu i do lektury książek!

koty

 




KOT - koty - o kotach, kotek, kot foto
design by AS 2006         Copyright C 2006 e-kot.pl    Wszelkie prawa zastrzeżone.

catering Rzeszów