KOT - miesięcznik dla miłośników kotów 2(30) luty 2008
 
 
 

KOT - miesięcznik dla miłośników kotów 2(30) luty 2008

KOCI PREZENT DLA PRENUMERATORÓW!

Każdy, kto w lutym zamówi roczną prenumeratę MIESIĘCZNIKA KOT, otrzyma w prezencie
nową książkę dla miłośników kotów, pt. Czy wiesz wszystko o kotach

kontakt w sprawie prenumeraty:
042 639-50-18 wew. 204 lub
redakcja@kot.net.pl

SPIS TREŚCI

Zdrowie
12. Narodziny kociąt
14. Zespół eozynofilowy – tajemnicza choroba kotów
Rasy
22. Kot domowy – mądrość, gracja, przywiązanie
24. Kot współpracujący
26. Kocie agility, czyli kot na torze przeszkód
28. Koci cyrk
32. Jaki ojciec taki syn?
33. Piekło zwierząt
Co KOT to KOT
36. Zastępcze mamy
37. Siostry spod Dobrej Gwiazdy
38. O Felku
39. Fundacja „Canis”
40. Wodzirej
Dzikie koty
44. Taraj – rybak z pazurem
46. Domowy tygrys
Nauka
48. Genetyka kociego eksterieru. Krzyżowanie kotów. Kolor czekoladowy i liliowy
Forum
51. Zanim zaczniesz hodować koty
Opowiadanie
54. Spotkanie z czarownicą
Poza tym
3. Od redakcji
4. Spis treści
5. Wydarzenia
16. Jak działa instynkt? Bodźce
18. Opowieść o karmicielach
41. Idealny dom dla kota
42. Jak z brzydkich kaczątek wyrastają piękne łabędzie. Władek z piwnicy
43. Porzuceni
52. Izrael – koci raj
56. Koci humor
60. Listy od czytelników
63. Ogłoszenia
66. Numery archiwalne
Konkursy
57. Konkurs fotograficzny
57. Konkurs literacki
58. Kot i dziecko
62. Zagadka

Witam,
Rzym, luty 1999, mokre, zachmurzone popołudnie. Via dei Fori Imperiali była jak zwykle zatłoczona i gwarna – tysiące samochodów, dźwięk klaksonów i tłumy niecierpliwych Włochów przebiegających między ciasno zaparkowanymi autami.„Wszedłem w spacer” w Via del Colosseo, tu było zdecydowanie ciszej. Zauważyłem dwa duże eleganckie czarne koty przechodzące na drugą stronę ulicy i kierujące się do małego parku. Stąd Koloseum wyglądem chyba najbardziej przypomina oryginalną budowlę sprzed prawie dwu tysięcy lat. Lubię te ruiny. Tchną spokojem, mimo iż były sceną najbardziej krwawych spektakli reżyserowanych przez człowieka. Koty, jakie występowały wówczas na arenie Koloseum, nie były słodkimi mruczkami…
Szary dzień nieco się rozjaśnił, zwłaszcza że w ruinach amfiteatru zobaczyłem około stu wielobarwnych kotów. Małe, duże, krótkowłose i kudłate, najróżniejszych maści i kształtów. Większość kociego towarzystwa gromadziła się wokół grupki kilkunastu osób rozkładających suchą karmę i zmieniających wodę w miskach. Mauro wyglądał na czterdziestolatka. Niewysoki, barczysty, czarnooki mężczyzna z radością w oczach głaskał wielkiego pręgowanego kocura. Laura była emerytowaną nauczycielką angielskiego, zaskoczyła mnie, mówiąc, że ma osiemdziesiąt jeden lat, a tu przychodzi już od dwudziestu pięciu. Luigi działał w prozwierzęcej organizacji pozarządowej i pomagał pozyskiwać pieniądze na dokarmianie i akcje sterylizacyjne. Monica była modelką, ale dziś nie miała na sobie strojów od DG ani Versace, ubrana w dżinsy i ciasny skafanderek próbowała złapać szylkretową kotkę do sterylizacji. Jakież było moje zaskoczenie, gdy dowiedziałem się, że ten dzień jest Światowym Dniem Kota. Laura opowiadała mi, że odkąd pamięta zawsze właśnie 17 lutego spotykała się z rzymskimi kociarzami w Koloseum, by uczcić kocie święto… – Tak było od zawsze i miejmy nadzieję, tak pozostanie – mówiła. Podobno dziś na kamiennym grobie Laury na rzymskim cmentarzu Campo Santo Verano często zobaczyć można śpiącego rudego kota.
Kiedy opowiadałem moim przyjaciołom w Polsce o Światowym Dniu Kota, najczęściej spotykałem się z pobłażliwym uśmieszkiem. Wiedzieli, że mam kota na punkcie kotów i wiele dziwnych, by nie powiedzieć zwariowanych planów. Nikt, ze mną samym włącznie, nie przypuszczał, że Światowy Dzień Kota obchodzony może być tak hucznie. Nikt też nie sądził, że kocie święto może połączyć odległe czasami światy hodowców i karmicieli… że powstanie wspaniała akcja „Rasowce – Dachowcom”. Wierzyłem jednak, że dzięki akcjom promocyjnym i medialnym, dzięki wspaniałym ludziom uda się zaszczepić szacunek dla tych zwierząt. Od zaledwie trzech lat obchodzimy w Polsce Światowy Dzień Kota, i – jak powiedziałaby Laura, która zapewne byłaby dumna z Polskich kociarzy – niech zawsze tak będzie. Ja powtórzę za najpiękniejszą na świecie orkiestrą: Niech trwa do końca świata i jeden dzień dłużej.

Wojciech – Albert Kurkowski
redaktor naczelny

Autor - Zespół redakcyjny
Tłumaczenie -
Tytuł oryginału -
Zdjęcia -

Rok wydania : 2008
Wydanie :
Format : 19,80 x 28,80 cm
Ilość stron : 66
Oprawa : miękka, papier - papier kredowany.
Kod EAN:
ISBN

 
 
cena dla Ciebie:
6.50 zł